W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookie. Zasady przechowywania lub dostępu plików cookie możesz zmienić w swojej przeglądarce.
X

EkoKorniszon na EkoJarmarku - fotorelacja

Kategoria: Miejsca, Eko styl

2013-10-10

Wrocław. Ulica Szewska. Miejsce, które dwa razy do roku, na dwa tygodnie, zamienia się w centrum ekologicznego i zdrowego życia. Jarmark Ekologiczny tym razem można było odwiedzić od 25 września do 6 października. EkoKorniszonowe serce raduje się, że we Wrocławiu jest coraz więcej miejsc, gdzie można kupić zdrową żywność! :)Jarmark na Szewskiej znam od dawna (organizowany jest od 2001 roku) - jest to cykliczna, niekomercyjna impreza, powtarzana wiosną i jesienią, organizowana przez Fundację EkoRozwoju. Ich celem jest promowanie zrównoważonego stylu życia i lokalną przedsiębiorczość. Zobaczcie jak było.

Podczas tej uczestnicy mogli podziwiać autentyczną Jurtę Spotkań, czyli oryginalny namiot koczowników z Kirgizji. Miejsce, gdzie posłuchać można było relacji z podróży oraz spotkać się z ciekawymi osobami. Przewidziano również atrakcje dla najmłodszych - historie wyprawy do Peru (wraz dziećmi) oraz spływu kajakiem do Morza Białego. W tajniki produkcji serów wprowadzili nas jarmarkowi wystawcy. Po godzinie 18:00 odbywał się Klub Filmowy.

 


 

Co na samym Jarmarku?

U Doktora Bike’a można było naprawić swój rower oraz nauczyć się jak o niego zadbać. Odwiedzić można było strefę dobrego jedzenia, zjeść placki chlebowe i podpłomyki przygotowywane w piecu opalanym węglem. W Maciejowym Sadzie napić się gorącego soku jabłkowego (z cynamonem i goździkami), kupić jabłka czy soki tłoczone na zimno. Dla szukających pobudzenia była również doskonała ekologiczna kawa.

 

 

Jeśli ktoś wybrał się na zakupy spożywcze, mógł zaopatrzyć się w pyszne sery, zarówno krowie jak i kozie. Były również wędliny wytwarzane tradycyjną metodą, miody, przyprawy, warzywa czy przetwory. Setki apetycznie wyglądających słoiczków, a w nich dżemy, powidła, kiszone warzywa, gotowe pasty, dynie i inne. Wybór przeogromny. Ciekaw było także stoisko z dyniami. Różne wariacje na temat dyni – suszona, świeża, zaprawiona. Wiele gatunków i duży wybór. Nie zabrakło zdrowych olei tłoczonych na zimno, ekologicznych kasz, płatków, mąk itp. Zaopatrzyć można się było w pyszne chleby razowe, na zakwasie, z małych tradycyjnych piekarni.

 


 

Ci którzy chcieli zadbać o swój wygląd także nie pożałowali, gdyż mogli przebierać w zdrowych i naturalnych kosmetykach. Było kilka stoisk z wartościowymi produktami. Widziałam kosmetyczny olej arganowy i wszelkie wariacje na jego temat. Dostępne były w zasadzie wszystkie kosmetyki – do ciała, do włosów, twarzy, do makijażu. Jednym słowem dla każdego coś zdrowego. :)


 

Zwolennicy mocniejszych trunków, także nie powinni się czuć rozczarowani. Nie brakowało ekologicznych win. Jedno z nich zrobione z aronii, zachwyciło mnie swoim delikatnym smakiem. Dostępne były miody pitne, domowej produkcji nalewki. Gdy dzień był chłodniejszy można, było skosztować grzanego wina.


Oprócz produktów spożywczych i kosmetycznych dostępne były również torby, poduszki wypełnione ziarnem orkiszu oraz produkty ceramiczne. Dla dzieci zabawki wykonane z drewna - kolorowe i zachęcające do okrzyków: "Mamoooo! Kup mi to!!!". ;)


Eko Jarmark przeszedł już niestety do historii. Niemniej wszystkich spóźnialskich uspokajam – na wiosnę będzie zapewne kolejna edycja. Jeśli chcecie się o niej dowiedzieć, a przy okazji być na bieżąco z eko nowinkami, to polubcie proszę EkoKorniszona na Facebooku. :)

Komentuj:

Podobne artykuły:

Foto-Eko-Gruzja

Kategoria: Eko styl, Miejsca

01.08.2013
Dla większości Polaków, Gruzja to kraj kojarzony z plutonowym Grigorijem (to ten ze śmiesznym wąsiskiem) z Czterech Pancernych i Psa. Dla przypomnienia lub odkrycia: Gruzja leży na północnym zachodzie Zakaukazia. To w większości kraj górzysty. Na północy góry Wielkiego Kaukazu (ponad 5000 m n.p.m), poniżej, aż do morza schodzą ich mniejsze pasma. Fauna i flora zachwyca, jest niezwykle bogata i urozmaicona. Poza sentymentem do Grigorija i powyższymi krajobrazami, do wycieczki przekonał mnie fakt, że wszystko jest tam naturalne, proste i w zgodzie z naturą. Zobaczcie Gruzję, którą poznałam sama...

Eko-terrorystka na koloni

Kategoria: Eko styl

02.08.2013
Dziś historia tego co działo się w głowie eko-terrorystki (tak nazywają mnie niektórzy znajomi) podczas Morskiej Ferajny, czyli Koloni Blogerów w Gdańsku. Były chwile "eko-odstawienia", były małe i duże "eko-radości". Zapraszam Was na wycieczkę po nadmorskich wspomnieniach...