W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookie. Zasady przechowywania lub dostępu plików cookie możesz zmienić w swojej przeglądarce.
X

Sprawdzam: Machina Organika we Wrocławiu.

Kategoria: Miejsca

2013-08-16

Machina Organika – nazwa, która zobowiązuje. Zobaczcie przed wizytą czego możecie się spodziewać. Pamiętajcie tylko, że to subiektywno-blogerski punkt widzenia, ale o czym jeśli nie o gustach będziemy tu rozmawiać. :) Degustujcie i komentujcie.

Odwiedziłam restaurację „Machina Organika” we Wrocławiu przy Ruskiej w lipcu. To lokal dla wegan i wegetarian. Można ich znaleźć również wirtualnie. Posiadają fanpage na Facebooku i dobijają do 4000 fanów, jednak strona internetowa nie działa.

 

Pierwsze wrażenia

Gdy wchodzisz do środka wita Cię dość małe wnętrze ze stosunkowo dużym barem. Wystarczy, że podniesiesz głowę i masz już przed sobą aktualne menu wypisane na ścianie. Część jest stała, część zmienia się w trakcie sezonu. Na śniadanie możesz zjeść musli bezglutenowe z owocami i mlekiem (oczywiście nie od krowy – lecz migdałowym) lub kanapkę czy sałatkę. Danie obiadowe zmienia się codziennie. Ja trafiłam na gołąbki z kapusty pekińskiej z farszem z quinoa, brokułów w sosie z awokado oraz zupę cebulową z grzankami serowymi. Z deserów na stałe w menu gości sernik z nerkowców (sernik tylko z nazwy, bo sera nie widział, jak na vegański lokal przystało) oraz tartę z avokado kakaowym.

Napijesz się tam różnych zdrowych pyszności – soki świeżo wyciskane – także z arbuza czy ananasa, gotowe napoje lub kawy czy herbaty. Z założenia wszystko jest zdrowe i smaczne. Starają się też serwować kuchnię RAW (potrawy przyrządzane w temperaturze poniżej 40°C, co pozwala żywności zachować najważniejsze walory smakowe i odżywcze).

 

Na pięterko czy do piwnicy?

Gdy zamówisz już przy barze, a czasem to trwa niestety dłuższą chwilę, możesz udać się do stolika. Masz do wyboru: góra lub dół. Na górze przyjemnie urządzone wnętrze, duże okna, stoły z krzesłami i małe baldachimy. Na dole zupełnie inny klimat – bardziej piwniczny, ciemny, choć równie przytulny. Świeczki i kinkiety nadają temu miejscu dość specyficzny nastrój. Jedyny minus to dość niewygodne kanapy, z niskim podparciem. Sytuacje ratują troszkę poduszki, z którymi możesz pokombinować, aby było wygodniej. ;)

Jakie wrażenia kulinarne?

Po pierwsze: danie wyglądało apetycznie i smacznie. Podane na dużym czarnym, kwadratowym talerzu. Trochę sałatki i cztery małe gołąbki. Pierwsze niemiłe zaskoczenie – gołąbki ledwie ciepłe. Może takie było założenie. Smak? Dobry. Były smaczne... choć zostawiły szczyptę niedosytu. Kapusta troszkę twardawa, farsz za to wyborny. Połączony z sosem, tworzył naprawdę niezły duet. Wielkość? Dla mnie wystarczająca, jednak wyobrażam sobie, że nie każdy może najeść się do syta tym daniem. Cena: 20 zł.

 

 

Na deser surowa tarta awokado kakaowa na spodzie migdałowo-kokosowym. Niewielki kawałek i znów talerz z serii czarnych i kwadratowych. Przyzwoicie podane. Smak? Pierwszy kęs – pycha... Masa rozpływa się w ustach, słodko, lecz nie za bardzo. Spód podkreśla smak masy i dobrze się z nią komponuje. Jednak nie dałam rady zjeść całości. Za ciężkie? Za tłuste? Sama nie wiem o co chodzi... po prostu robi się mniej smaczne z każdym kolejnym kęsem. I pierwszy efekt "wow" powoli przemija. A szkoda. Wypiłam sok tłoczony na zimno – połączenie ananasa z grapefruitem. Mniam :) To było to! Świetne zestawienie. Czuć też, że soki naprawdę są zrobione z owoców. Duży plus. Koszt takiej tarty to 9 zł.

 

 

Podsumowanie

Założenia, w myśl których funkcjonuje Machina Organika bardzo mi odpowiadają. Nie używają cukru, słodzą agawą, nie wprowadzają niezdrowych napojów czy posiłków. Mają bio wina, lokalne piwa. Kupuję ten pomysł! Ceny nie są najniższe, jednak takie jedzenie musi kosztować. Obiad z napojem to koszt około 30 zł.

Jedzenie ogólnie smaczne. Ale jestem dość wybredną osobą... Troszkę bym je dopracowała. Choć z pewnością jest to lokal godny polecenia i warty odwiedzenia.

 

P.S. Znacie podobne miejsca we Wrocławiu? Dajcie znać w komentarzach gdzie powinnam się wybrać. :)

Komentuj:

Podobne artykuły:

EkoKorniszon na EkoJarmarku - fotorelacja

Kategoria: Eko styl, Miejsca

10.10.2013
Wrocław. Ulica Szewska. Miejsce, które dwa razy do roku, na dwa tygodnie, zamienia się w centrum ekologicznego i zdrowego życia. Jarmark Ekologiczny tym razem można było odwiedzić od 25 września do 6 października. EkoKorniszonowe serce raduje się, że we Wrocławiu jest coraz więcej miejsc, gdzie można kupić zdrową żywność! :)Jarmark na Szewskiej znam od dawna (organizowany jest od 2001 roku) - jest to cykliczna, niekomercyjna impreza, powtarzana wiosną i jesienią, organizowana przez Fundację EkoRozwoju. Ich celem jest promowanie zrównoważonego stylu życia i lokalną przedsiębiorczość. Zobaczcie jak było.

Sprawdzam: Wincentego 21

Kategoria: Miejsca

16.09.2013
Główny komunikat lokalu - zdrowe i dietetyczne jedzenie. Idealne do sprawdzenia przez EkoKorniszona! Co jednak oznaczać będzie to w tym przypadku? Nie raz przekonałam się, że szyld i obietnice, to jedno, a rzeczywistość... czy tym razem będzie smaczne? Czy nie znajdę tam nic niezdrowego? Sprawdźcie ze mną!

Jesteś tym, co jesz - sprawdzam Bioway

Kategoria: Miejsca

14.10.2013
W sierpniu, tuż po Morskiej Ferajnie, czyli Kolonii Blogerów, postanowiłam zostać w Gdańsku kilka dni dłużej. Taki pobyt nie mógł obyć się bez recenzji! Odwiedziłam Bioway - rodzącą się sieć lokali gastronomicznych, których założenia bardzo mi odpowiadają. Sami o sobie mówią: „Bioway powstał z myślą o tych, dla których hasło - Jesteś tym, co jesz - nie jest jedynie modnym sloganem, lecz cenną wskazówką do praktyki "wellness" czyli dobrego życia.”. Super! Lokal, który powstał dla mnie. Zobaczcie czy warto wypatrywać go w Waszym mieście.

Sprawdzam: Spółdzielnia Kraków

Kategoria: Miejsca

14.11.2013
Wyszukując ekologicznych czy prozdrowotnych miejsc na mapie Krakowa, trafiłam na lokal noszący nazwę Spółdzielnia. Na ich stronie internetowej przeczytałam, że "nadrzędnym celem jest propagowanie zdrowego, świadomego podejścia do życia oraz wspieranie lokalnego rynku rolnego w prowadzeniu upraw metodami naturalnymi". A ponieważ są to idee, które EkoKorniszon popiera, wybrałam się tam na małe zwiady i chętnie przedstawię Wam smaczną recenzję. Zapraszam!