W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookie. Zasady przechowywania lub dostępu plików cookie możesz zmienić w swojej przeglądarce.
X

Sprawdzam: Rock Burger we Wrocławiu

Kategoria: Miejsca

2014-03-03

Rock Burger'y na skale (pisownia oryginalna). Cóż to takiego? Jaka skała? Jakie burgery? Jaki rodzaj rocka? Może to tylko kolejna burgerownia na mapie Wrocławia... A może jednak miejsce do którego warto wracać? Sprawdź razem ze mną. :)

Lokal reklamuje się tym, że jako jedyny w mieście przyrządza swoje burgery na skale wulkanicznej. A dlaczego rock? Może dlatego, że leci tam muzyka rockowa, burgery mają nazwy słynnych rockowych hitów, a wystrój stara się nawiązywać do kultury rockowej. A może dlatego, że rock to skała? Kiedy czytam opis na fanpage'u dowiaduję się, że ROCK to filozofia, to styl życia. To specyficzny klimat. Zachęcona opisem postanowiłam wybrać się na ulicę Szewską 27/27A. Zobacz jak było...

 

Jaki Rock?

Miejsce niewielkich rozmiarów. Trzy wysokie stoły i kilka krzeseł barowych tworzy całkiem przytulny klimat. Na ścianach wielki obraz mielonych ludzi ;) Bardzo ciekawy pomysł na kinkiety, które zostały wykonane ze starych kaset magnetofonowych (ciekawe co myślą dzieci przychodzace tu z rodzicami i jak im wytłumaczyć czym była kaseta:). Wiszące lampy wykonane są ze skrzynek z podwieszanymi butelkami. Bar zrobiony z palet, a półki za nim z poprzyczepianych do ściany i pomalowanych skrzynek. Całość wygląda dość ciekawie, dużo interesujących pomysłów. Zresztą zerknij sam do galerii poniżej:

Podoba mi się to, że właściciele zadbali o detale. W łazience niczego nie brakuje, wieszaki na odzież obecne. Jest nawet miska dla czworonożnego przyjaciela, która świadczy zapewne o tym, że lokal jest otwarty na wizyty z psami. To dla mnie duży plus. :)

 

 

Dobrze, ale wiadomo, że do burgerowni przychodzimy nie w celu podziwiania wnętrza, ale przede wszystkim, aby zaspokoić głód. W progu jednak jedno niemiłe zaskoczenie - zapach. Zdaje się, że wentylacja nie do końca daje radę. :/ Od wejścia czuć intensywnie wszystkie przyrządzane potrawy. Owszem - nie jest to zapach starego oleju, nic z tych rzeczy, jednak przyjemniej by było, gdyby pachniało neutralnie. Pierwszy minus. Czy ostatni...?

 

Jaka skała?

Sięgam po menu, a tam już same miłe zaskoczenia. Wita mnie tekst: w Rock Burger wszystko co dostaniesz na desce, przygotowujemy według zasad 5 przemian i grilujemy na zastygłej lawie wulkanicznej. Oprócz tej unikalnej techniki przyrządzania potrawy, gwarantujemy, że w naszym menu znajdziesz zdrowe, ekologiczne dodatki - wiele z nich to nasze domowe wyroby. Taka deklaracja bardzo podoba się Eko Korniszonowi :) Jasną sprawą jest, że wykorzystując lawę (konkretnie sycylijski bazalt) podgrzaną do odpowiedniej temperatury, można przyrządzać bez tłuszczu mięso i inne produkty. 

 

Jakie burgery?

Co dalej w menu? Jest spory wybór burgerów na bazie wołowiny. Ich ceny wahają się między 15 a 19 złotych. Różnią się dodatkami. Znajdziemy m.in. różne gatunki sera, warzywa, sosy. Poza tym dostępne są burgery na bazie filetu z kurczaka, łososia, grillowanego sera, kotleta warzywnego lub grillowanego ananasa. Dostaniesz tu również tzw. bezglutenowiec - czyli burger z chleba bez glutenu z dowolnym składnikiem. Poza tym możesz zjeść tosty z różnymi serami, a do zestawu dorzucić jeszcze frytki.

Do picia spory wybór zdrowych napojów na ciepło i zimno. Napijesz się np. kawy według pięciu przemian lub kawy zbożowej. Dla tych którzy za takimi wynalazkami nie przepadają, spieszę z informacją, że klasyczna kawa też jest tu dostępna. Ponadto herbaty i napój imbirowy. Z zimych napojów, oprócz Coca-Coli na półce stoją również Mr. Dark, Aloha, soki i Fritz-Kola. 

Jakie smaki?

Jak nie lubię frytek, tak te były pyszne. Kupiłam je co prawda tylko dlatego, że polecał je sprzedawca, ale to kolejny plus za dar przekonywania. Czuć, że zrobione były z ziemniaków dobrej jakości i usmażone na świeżym oleju. Absolutnie pyszne. Poza tym próbowałam burgera Born to be wild, który okazał się smaczny, jednak nie wyrózniał się niczym szczególnym. Po prostu dobry burger. Próbowałam też wersję wegetariańską - burgera Flower Power. Kotlet warzywny miał składać się z kaszy jaglanej, marchwi, sezamu i słonecznika. Mam jednak wrażenie, że był tam t burak. Przynajmniej na to wskazywał jego kolor. Muszę przyznać, że był smaczny. Ciekawy kotlet, choć należałoby popracować nad przyprawami (ciut za mdły) i konsystencją (troszkę się rozpadał). Jednak całość oceniam pozytywnie. Czuć, że miejsce to tworzą ludzie z pasją. 

 

Zatem jeśli nie znudziła Ci się moda na burgery albo masz ochotę spróbować go w innej odsłonie, to z czystym eko-sercem polecam Ci Rock Burger'y na skale przy na ulicy Szewskiej 27-27A we Wrocławiu. Znajdziesz ich również na Facebooku.

 

Jakie inne burgerowe miejsca warto jeszcze odwiedzić? Podziel się proszę w komentarach Twoimi ulubionymi smakami i lokalami. :)

 

Komentuj:

Podobne artykuły:

Sprawdzam: Machina Organika we Wrocławiu.

Kategoria: Miejsca

16.08.2013
Machina Organika – nazwa, która zobowiązuje. Zobaczcie przed wizytą czego możecie się spodziewać. Pamiętajcie tylko, że to subiektywno-blogerski punkt widzenia, ale o czym jeśli nie o gustach będziemy tu rozmawiać. :) Degustujcie i komentujcie.

Sprawdzam: Wincentego 21

Kategoria: Miejsca

16.09.2013
Główny komunikat lokalu - zdrowe i dietetyczne jedzenie. Idealne do sprawdzenia przez EkoKorniszona! Co jednak oznaczać będzie to w tym przypadku? Nie raz przekonałam się, że szyld i obietnice, to jedno, a rzeczywistość... czy tym razem będzie smaczne? Czy nie znajdę tam nic niezdrowego? Sprawdźcie ze mną!

Jesteś tym, co jesz - sprawdzam Bioway

Kategoria: Miejsca

14.10.2013
W sierpniu, tuż po Morskiej Ferajnie, czyli Kolonii Blogerów, postanowiłam zostać w Gdańsku kilka dni dłużej. Taki pobyt nie mógł obyć się bez recenzji! Odwiedziłam Bioway - rodzącą się sieć lokali gastronomicznych, których założenia bardzo mi odpowiadają. Sami o sobie mówią: „Bioway powstał z myślą o tych, dla których hasło - Jesteś tym, co jesz - nie jest jedynie modnym sloganem, lecz cenną wskazówką do praktyki "wellness" czyli dobrego życia.”. Super! Lokal, który powstał dla mnie. Zobaczcie czy warto wypatrywać go w Waszym mieście.

Sprawdzam: Spółdzielnia Kraków

Kategoria: Miejsca

14.11.2013
Wyszukując ekologicznych czy prozdrowotnych miejsc na mapie Krakowa, trafiłam na lokal noszący nazwę Spółdzielnia. Na ich stronie internetowej przeczytałam, że "nadrzędnym celem jest propagowanie zdrowego, świadomego podejścia do życia oraz wspieranie lokalnego rynku rolnego w prowadzeniu upraw metodami naturalnymi". A ponieważ są to idee, które EkoKorniszon popiera, wybrałam się tam na małe zwiady i chętnie przedstawię Wam smaczną recenzję. Zapraszam!

Sprawdzam: Nalanda we Wrocławiu

Kategoria: Miejsca

13.01.2014
Wyjątkowe miejsce na mapie stolicy Dolnego Śląska. Nalanda, to nie tylko lokal, w którym zjesz zdrowo. To również księgarnia, kawiarnia oraz vegedajnia, jak sami się przedstawiają. Całość w bardzo specyficznym klimacie, okraszona dużą dawką wydarzeń związanych z propagowaniem zdrowego trybu życia. Czy warto ich odwiedzić? Pozwólcie, że Was przekonam. :)

Sprawdzam: Szynkarnia we Wrocławiu

Kategoria: Miejsca

10.02.2014
Miejsce, które łączy w sobie sklep ze zdrową żywnością, restaurację oraz piwiarnię. Wydaje się, rzeczy nie do połączenia... A jednak. W Szynkarnii elementy te współistnieją ze sobą spójnie. Możesz zatem napić się piwa, zjeść smaczne śniadanie, obiad lub kupić wędlinę, ser czy powidła. Jeśli chcecie wybrać się tam jeszcze dziś, to zobaczcie jakie smaki możecie tam spotkać.