W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookie. Zasady przechowywania lub dostępu plików cookie możesz zmienić w swojej przeglądarce.
X

Topinambur. TO-PI CO?

Kategoria: Produkty, Zdrowe przepisy

2013-10-23

Słyszał ktoś już tę nazwę? A może słonecznik bulwiasty? Też nie... a gruszka ziemna lub karczoch jerozolimski? Hmm... ciągle nic? Cały czas mowa o tym samym warzywie. Warzywie, które zostało przywiezione z Ameryki Północnej przez Krzysztofa Kolumba. Pierwotnie roślinę ta uprawiali Indianie z plemienia Topinamboore, stąd też pochodzi jego nazwa. Ostatnio zainteresowanie topinamburem wyraźnie wzrasta, jest on bowiem cenną rośliną i daje naprawdę spore możliwości wykorzystania jego zalet.

Na początek słów kilka o formie. Roślina ma wysoką łodygę, sięgającą nawet 3,5 metra, z bujnymi zielonymi liśćmi. Kwitnie od sierpnia do listopada. W klimacie umiarkowanym owoce nie dojrzewają, natomiast na podziemnych pędach roślina wytwarza liczne, zimotrwałe, podłużne bulwy. I o te bulwy chodzi nam najbardziej. Szybko się rozrastają na dużej powierzchni, a jedna roślina może wytwarzać do 50-80 bulw różnych rozmiarów. Właśnie teraz jesienią nadają się do jedzenia.

Obecnie niestety dość trudno kupić topinambur (potrafisz już wymówić tę nazwę?) :) w sklepie, choć przed wojną był bardzo popularny. Można zamówić go przez internet lub szukać w dobrze wyposażonych warzywniakach. Kto ma działkę lub ogród, może sam uprawiać bulwy. Sadzi się je na wiosnę lub jesienią. Jest niezmiernie łatwy w obsłudze, mrozodporny, szybko się rozmnaża...ale uwaga - może zajmować coraz większą przestrzeń i wyprzeć inne rośliny.

Dlaczego warto?

Wartości odżywcze bulw topinambura są godne polecenia, gdyż poprawia przemianę materii, utrzymuje właściwą mikroflorę jelit. Wskazane są zwłaszcza osobom chorym na cukrzycę, zawierają bowiem nie skrobię, lecz aż 18% inuliny. Jest to substancja przekształcający się we fruktozę - dobrze tolerowaną przez diabetyków. Te walory lecznicze zostały wykorzystane w leku "Topinulin", dostępnym w aptekach.  Ponadto wzmacnia układ odpornościowy i pomaga w stanach przewlekłego zmęczenia. Reguluje ciśnienie krwi i pracę układu pokarmowego. Chroni wątrobę i nerki.

Bulwy topinambura są bogatym źródłem minerałów (potasu, żelaza, krzemu, magnezu) oraz witamin (z grupy B i C). Nie zawierają tłuszczu ani cholesterolu. 

 

Jak go jeść?

Możliwości jet naprawdę wiele. Po pierwsze możesz go spożywać na surowo. Konsystencją przypomina świeżą kalarepę, smak ma delikatny i słodkawy. Nadaje się jako dodatek do sałatek lub jako przekąska - jedzony w całości. Ponadto z powodzeniem zastępuje ziemniaka. Jest od niego zdrowszy i mniej tuczący. Zrobisz z niego placki 'ziemniaczane', puree, a nawet frytki. Zastosowań ma sporo. Wystarczy obchodzić się z nim jak z ziemniakiem, pamiętając, że jest delikatniejszy i wymaga krótszego gotowania. 

Ja zaproponuję Ci danie z zapiekanym topinamburem.

Zapiekany topinambur

Topinambur
Topinambur

ok 10 małych bulw

Rozmaryn
Rozmaryn

1 łyżka

Sól
Sól

pół łyżeczki

Zacznij od włączenia piekarnika na 170 stopni (dolna grzałka).
Topinambur obierz ze skórki, przekrój większe bulwy na pół.
Obierz szalotkę i przekrój na pół.
Naczynie żaroodporne posmaruj olejem rzepakowym.
Następnie włóż bulwy i szalotkę, posyp solą i rozmarynem świeżym lub suszonym i wymieszaj.
Tak przygotowane danie włóż do piekarnika na około 45 minut. Po 30 minutach pieczenia włącz górne grzałki, aby warzywa się przyrumieniły.

 

W tym czasie zrób sos.

Sos gruszkowy

Gruszka
Gruszka

1 szt

Szczypiorek
Szczypiorek

1 łyżeczka

Sól
Sól

szczypta

Pieprz
Pieprz

szczypta

Jabłko
Jabłko

pół

Obierz gruszkę i jabłko ze skórki, wytnij pestki. Poduś je widecem, pokrój w drobną kostkę lub zblenduj je wraz z jogurtem.
Dodaj pieprz i sól, a na koniec posiekany szczypiorek. 
Wszystkie składniki wymieszaj.


 

Gdy danie w piekarniku będzie wyglądać jak na zdjęciu poniżej, wyjmij je.



Podawaj w naczyniu wraz  z osobną miseczką z sosem.

Lub nałożone bezpośrednio na talerz.


 

Smacznego :) 

Koniecznie dajcie znać czy podejmujecie ekokorniszonowe wyzwanie i też przygotujecie potrawę z topinamburem? A może polecacie inny, równie zdrowy, zamiennik ziemniaków? Komentarze jak zwykle są do Waszej dyspozycji. :)

Komentuj:

Podobne artykuły:

Domowy jogurt? Nic prostszego!

Kategoria: Zdrowe przepisy, Produkty

09.09.2013
Wiecie już, że skaczące w reklamie owoce zwykle są 90% mniejsze. Wiecie również, że plastik używany do ich pakowania jest mało "ekokorniszonowy". Dziś pora na przygotowanie jogurtu domowej produkcji. Zdrowego, smacznego i z dala od plastiku. Rzadko można powiedzieć o czymś, że jest tak banalnie proste i niezwykle tanie.

Kim jesteś? Jesteś zdrową przekąską!

Kategoria: Zdrowe przepisy, Zdrowe przekąski

24.09.2013
Organizujesz imprezę, przyjęcie i chcesz wyjść poza przekąski rodem z filmu "Kogel-mogel"? Paluszki, orzeszki i chipsy już Ci się znudziły? Nie oglądasz "Miłości na bogato" i nie przepadasz za szampanem i pomarańczami? Chcesz zaskoczyć gości czymś zdrowym i smacznym? Mam pomysł dla Ciebie! Mój pomysł przyda się Tobie! ;)

Zdrowa porcja ketchupu!

Kategoria: Zdrowe przepisy, Produkty

07.10.2013
Kiedyś posiadając nadmiar pomidorów wymyśliłam sobie, że zrobię domowy ketchup. Nie sądziłam, że wyjdzie tak smaczny. Jestem tak dobra, że postanowiłam się podzielić... nie ketchupem co prawda, a moim szczęściem i przepisem. Teraz w mojej lodówce w zasadzie nie spotkasz kupnego tradycyjnego ketchupu. Jeśli zdarza się, że zrobię go za mało i nie starczy mi na cały rok, wtedy kupuję ten zrobiony z dużej ilości pomidorów, o którym pisałam ostatnio. Wyznaję zasadę, że przetwory robię tylko wtedy, gdy jest sezon na dane warzywa czy owoce. Jesień to ostatni moment na przygotowanie ketchupu z polskich pomidorów, a nie tych rosnących na wacie szklarniowej.